Humor : O dzieciach

Przychodzi Jaś do sklepu i mówi do ekspedientki:
- Poproszę uglwghdfdxovo ziemniaków.
A ekspedientka:
- 2 kilo czego?



Dzieci miały przynieść do szkoły różne przedmioty związane z medycyną. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki.
- A ty co przyniosleś? - pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeeech... cheeee....



Głupi Jasiu zazdrościł innym rówieśnikom, że chodzą do szkoły, a on,
w wieku 14 lat, nie. Prosi więc matkę:
- Mmaamoo, jaa kceee iśśśśćć do czkooołyy...
- Ależ Jasiu! Nie możesz iść do szkoły, bo jesteś nienormalny!
- Aaale jaaa kcee iiść do czkooołyy...
- A jak tam trafisz?
- Naarysuuuj m m mi plaan...
Mama narysowała Jasiowi plan i Jaś poszedł do szkoły. Jednak po drodze zgubił mapkę, więc pyta się napotkanego policjanta:
-Proofffe paanaa.. kóóręędy dooyyśśćć do czkoołyy?
Policjant groźnie spojrzał na Jasia, wyciągnął pałkę i przywalił mu w czapę.
Jasiu pada na chodnik zalany krwią i ze zdziwieniem żali się:
- Aaale ja tyykoo ciałłeeem sapytać, yaak dooyść do czkoołyy!...
Policjant podchodzi i kopie Jasia glanem po łbie. Jasiu pada martwy w kałuży własnej krwi. Tymczasem podbiega jakiś dziadek i krzyczy do policjanta:
- Co pan zrobił temu dziecku!!!
A policjant na to:
- AA coo sięęę bęędzieee zee mnie naabijaaał...



Przybiega dzieciak na stacje benzynowa z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła. Ale trochę jakby przygasła.



- Powtórzmy tabliczkę mnożenia - mówi ojciec do syna - na pewno wiesz, ze dwa razy dwa jest cztery, a ile to będzie sześć razy siedem?
- Tato, dlaczego ty zawsze rezerwujesz dla siebie łatwiejsze przykłady?!



- Mamo, choinka się pali! - woła Jasio z pokoju do matki zajętej w kuchni.
- Choinka się świeci, a nie pali - poprawia matka.
Za chwilę chłopiec krzyczy:
- Mamo, mamo, firanki się świecą!



Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki, Norwid?
- Nie wiem. A czy pani, wie kto to był Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada zdziwiona nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?



- Jasiu, masz dziś bardzo dobrze odrobione zadanie - mówi nauczycielka - Czy jesteś pewien, że twojemu tacie nikt nie pomagał?



- Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podwórku.
Matka wychyla się z okna:
- Czego?!
- Tomek nie chciał uwierzyć że masz zeza...



Mama pyta się swego synka:
- Kaziu, jak się czujesz w szkole?
- Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.



Wnuczek poszedł z babcia do kościoła w Zaduszki. Słucha jak ksiądz czyta wypominki:
"Za dusze Jana, Marcina, Henryka, za dusze Adama, Andrzeja, Teofila..."
Chłopiec słucha, słucha, w końcu zaniepokojony ciągnie babcie za rękaw:
"Babciu, chodźmy stąd, bo on nas wszystkich zadusi!"



Jasio przychodzi do domu. Mama krzyczy:
- Dlaczego masz takie brudne ręce???
- Bo bawiłem się w piaskownicy!!!
- Ale dlaczego masz czyste palce???
- Bo gwizdałem na psa!!!



Jasio krzyczy do ojca:
- Tato barometr spadł!!!
- O ile?
- O jakieś dwa metry...



Pani na lekcji biologii pyta:
- Jasiu, powiedz mi ile pies ma zębów.
- Pies - odpowiada Jaś - ma cały pysk zębów.






 O fryzjerach

 O tenisie

 O golfie

 O alkoholikach

 O babie

 O bacy

 O blondynkach

 O dzieciach

 O dziewczynach

 O hackerach

 O hrabii

 O ksiach

 O szpitalu

 O maestwie

 O mczyznach

 O policjantach

 O polityce

 O prezydencie

 O studentach

 O szefach

 O Szkotach

 O wojsku

 O zwierztach

 O teciowej

 Komentarze sportowe







 Jak wybrać kosmety...

 Jak wykonać pedicur

 Ładne piersi, zadb...

 Niesforne naczynka

 Paznokcie akrylowe

 Pielęgnacja paznok...

 Pupa jak marzenie

 Rodzaje cery

 Sposoby przedłużan...

 Zabezpieczyć się p...

 Zadbane kolana

 Co to jest?

 Na zdrowie...!

 Zabezpieczyć się p...

 Lecznicza siła wody

 Zabiegi solą

 Zapachy

 Biegaj dla zdrowia

 Rozgrzewka i schło...

 Bowling