Humor : O policjantach

- Dlaczego w Wiśle utopiło się dwóch policjantów?
- Bo zapalali motorówkę na pych.



Co robi policjant, gdy dostanie narty wodne?
- Szuka pochyłego jeziora.



- Dlaczego policjanci mają guziki na rękawach?
- Żeby nie wycierali w nie nosów.
- A dlaczego te guziki tak się błyszczą?
- Bo wycierają.



Przychodzi policjant do księgarni i pyta:
- Czy ma pani coś Hemingway`a?
- Mam - odpowiada sprzedawczyni - "Stary człowiek i morze".
- To ja poproszę "Morze".



Jedzie mama z córką pociągiem. W przedziale dwaj mężczyźni
opowiadają sobie dowcipy.
Jeden pyta drugiego:
- Dlaczego policjanci nie jedzą ogórków konserwowych?
- Bo im się głowa do słoika nie mieści.
Córka do mamy:
- Przecież tata jest policjantem, a je ogórki konserwowe.
- Tak, córko, ale z beczki.



Przychodzi policjant do księgarni i pyta:
- Czy jest "Pan Tadeusz"?
Sprzedawczyni woła na zaplecze:
- Panie Tadziu, przyszli po pana!



Policjant do bibliotekarki:
- No niech mi pani da parę książek. Szef każe mi poczytać.
- No to panu znajdę coś lżejszego.
- Eee, nie trzeba, wozem jestem.



- Dlaczego patrole policyjne składają się z policjanta i psa?
- Bo co dwie głowy to nie jedna.



- Dlaczego policjanci chodzą trójkami?
- Jeden umie czytać, drugi pisać, a trzeci pilnuje tych dwóch intelektualistów.



Policjant leży z uchem przy chodniku. Przechodzień pyta:
- Co panu jest, panie władzo?
- Płyt słucham.



Wieczorem pod latarnią stoi pijany gość i krzyczy:
- Otwieraj!
Podchodzi do niego policjant i pyta o co chodzi. Na to gość:
- Żona mnie do domu nie chce wpuścić!
I dalej się awanturuje.
- Niech pan poczeka, ja to załatwię.
Podchodzi do latarni i woła:
- Halo! Policja! Proszę otworzyć!
Cisza...
- Halo! Milicja! Otwierać!
Cisza...
- Niech pani nie udaje, że pani nie ma! Przecież widzę, że się świeci!



Pijaczek szuka czegoś w nocy pod latarnią. Podchodzi policjant i pyta się go, co robi.
- Szukam kluczy, które zgubiłem.
- Pomogę panu.
Szukają więc razem i nic. Po dłuższej chwili policjant pyta:
- Czy jest pan pewien, że tutaj je pan zgubił?
- Nie, ale tu jest najjaśniej!



Idzie policjant ulicą i mówi:
-Myślę, więc jestem.
I znikł.



W nagrodę za dzielną służbę pewien policjant dostał puchar. Podczas drogi do domu nie zauważył jednak, że puchar przekręcił mu się dnem do góry. Postawił go na półce, ale kiedy podziwiał go wraz z żoną, zauważyli, że w pucharze nie ma otworu. Za parę dni, podczas odwiedzin kolegi, innego policjanta, poskarżył mu się, że puchar jest wybrakowany, ponieważ nie może włożyć do niego kwiatów. Policjant długo oglądał puchar i potwierdził obawy, a w końcu zajrzał od spodu i mówi:
- Oho, faktycznie wybrakowany! Patrz, denka też brakuje!



Za dziesięć minut dziesiąta, prawie godzina policyjna. Dwóch zomowców idzie ulicą.
Spotykają przechodnia. Jeden z nich zaczyna go bić pałą. Drugi pyta:
- Za co ty go właściwie bijesz?
- Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdąży do domu!



Pyta policjant policjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam...
- Cholera! Jak byłem tam, to mi powiedzieli, że tu.



Przychodzi policjant do sklepu i pyta:
- Czy są karty do gry?
- Są.
- To poproszę ósemkę.



Policjant zatrzymuje kobietę jadącą zbyt szybko samochodem.
- Nie widziała pani znaku ograniczenia prędkości?!
Kobieta nachyla się, zagląda pod siedzenie, wyciąga białą laskę i mówi:
- Ja jestem niewidoma...
- A, to bardzo przepraszam.



Wpada zomowiec do domu, zagląda do lodówki i pałuje żonę. Żona przerażona. Następnego dnia wymyła lodówkę. Zomowiec wpada, zagląda do środka i znów pałuje żonę. Przez parę dni biedna żona próbowała wszystkich środków, żeby nie denerwować męża. Wypakowała lodówkę jedzeniem, ale nic nie pomagało. Któregoś dnia, kiedy mąż ją pałą okładał, zapłakana pyta, o co mu w końcu chodzi?
- Ja cię nauczę gasić światło w lodówce!



Ciekawski policjant stoi z radarem i zatrzymuje ludzi, którzy przekroczyli prędkość.
Zatrzymał faceta i mówi:
- Panie, tu wolno 60, a pan jechałeś 100. Mandacik.
- Dobra, dobra - odpowiada gość - a może by taki układ: ja zadam panu zagadkę -
jak pan nie odpowiesz, to nie płacę, a jak odpowiesz to płacę podwójnie?
- W porządku. Zadawaj pan.
- W którym miesiącu w Japonii rodzą się dzieci?
Policjant myśli, myśli, w końcu mówi:
- W czerwcu.
- Nie, w dziewiątym...
Smutny policjant zatrzymuje następnego za przekroczenie prędkości.
- Panie, tu wolno 60, jechałeś pan 120, ale zamiast mandatu proponuję zagadkę.
Jak pan zgadniesz, to darujemy mandacik, jak nie, to płacisz pan podwójnie.
- W porządku.
- W którym miesiącu w Japonii rodzą się dzieci?
Po chwili zastanowienia facet odpowiada:
- W dziewiątym.
Uradowany policjant:
- Pudło, bo we wrześniu!



Na ławce w parku śpi mężczyzna. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- Panie, co to? Hotel?
- A ja to co, informacja turystyczna?
Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników i prosi ich o dokumenty.
Gdy otrzymał dowód pierwszego, czyta:
- Do...wód o...so..bi..sty. Dobrze. A teraz proszę o pana dokumenty.
Po chwili znowu czyta:
- Do...wód o...so..bi..sty. O, panowie są braćmi!






 O fryzjerach

 O tenisie

 O golfie

 O alkoholikach

 O babie

 O bacy

 O blondynkach

 O dzieciach

 O dziewczynach

 O hackerach

 O hrabii

 O ksiach

 O szpitalu

 O maestwie

 O mczyznach

 O policjantach

 O polityce

 O prezydencie

 O studentach

 O szefach

 O Szkotach

 O wojsku

 O zwierztach

 O teciowej

 Komentarze sportowe







 Zabezpieczyć się p...

 Lecznicza siła wody

 Zabiegi solą

 Zapachy

 Biegaj dla zdrowia

 Rozgrzewka i schło...

 Bowling

 Elementy treningu ...

 Regeneracja

 Bieganie

 Składniki Diety

 Rozgrzewka

 Tabela idealnych p...

 Koszykówka - histo...

 Program kształtują...

 Siatkówka

 Program ćwiczeń

 Brzuch

 Hokej na lodzie

 Piękna twarz