Humor : O fryzjerach

Długowłosy chłopak siada na fryzjerskim fotelu i pyta fryzjera:
-Czy to pan strzygł mnie ostatnio?
-Nie, ja tu pracuje dopiero od dwóch lat.



Klient pyta fryzjera:
-Czy będzie mnie pan golił tą samą brzytwą co wczoraj?
-Tak.
-To poproszę o narkozę.



Do zakładu fryzjerskiego wjeżdża na motocyklu zarośnięty facet w czarnej skórzanej kurtce i krzyczy:
-Strzyżenie, golenie i... Oooodjazd!



Matka mówi do syna:
-Jasiu, przecież mówiłam ci, żebyś poszedł do fryzjera!
-Dziś już byłem.
-To idź jeszcze raz i tym razem usiądź bliżej nożyczek!



Rozmawiają dwaj dziadkowie:
-Mój fryzjer ostatnio o dziesięć procent podniósł cenę za strzyżenie.
-Nic dziwnego! Rosną ceny wszystkiego, drożeje też strzyżenie.
-W moim wypadku nie chodzi o strzyżenie! To dodatek za poszukiwanie włosów na mojej głowie.



Fryzjer strzygąc klienta zauważa:
-To śmieszne. Niedawno goliłem faceta, który nazywa się Kowal, a jest piekarzem. Albo pan: nazywa się Kucharski, a jest pan hydraulikiem.
-Co w tym śmiesznego? Pan nazywa się Brzytwa, a jest pan tępy!



Na ulicy Kowalski pyta przechodnia:
-Jak trafić do fryzjera?
-Pójdzie pan prosto, potem skręci w lewo, a dalej poprowadzą pana ślady krwi na chodniku.



Zarozumiały Jasio pyta fryzjera:
-Czy pan już kiedykolwiek kogoś strzygł?
-Owszem. Gdy byłem młodzieńcem, strzygłem barany i dziś, po tylu latach, przytrafił mi się jeden.



W salonie fryzjerskim do klienta siedzącego na fotelu podchodzi kilkuletni chłopak z brzytwą w ręku.
-Cooo? -wrzeszczy wystraszony klient. -Ten malec ma mnie ogolić? Nie zgadzam się!
-Niech pan mu pozwoli -mówi do klienta żona fryzjera. -Dzisiaj są urodziny naszego synka!



Rosjanin siedzi u fryzjera. W pewnej chwili fryzjer nachyla się i dyskretnie mówi:
-Chyba ma pan wszy?
-Dureń, nie zna się na technice! To nie wszy, to zmotoryzownay łupież!



-Czyj zawód jest trudniejszy: fryzjera damskiego czy męskiego?
-Damskiego, bo oprócz tego że strzyże, robi trwałą i modeluje, to jeszcze musi słuchać plotek.



Fryzjerka do klientki:
-Czy mogłaby pani przed strzyżeniem zdjąć to fikuśne nakrycie głowy?
-Ależ proszę pani, to są moje włosy!



Kowalski w restauracji wyciąga włos z zupy. Po chwili wyciąga drugi, trzeci, czwarty... Zdenerwowany woła kelnera:
-Panie, zanieś pan tę zupę do fryzjera, trzeba ją porządnie wyczesać!



Kowalski poszedł do fryzjera ogolić się Zajął się nim młody praktykant, zacinając Kowalskigo niemiłosiernie.
-Ja też poproszę o brzytwę - woła Kowalski.
-Chce się pan sam ogolić?
-Nie,bronić!



Małolata do koleżanki:
-Słyszałam, że twój chłopak był u tego nowego fryzjera i zmienił uczesanie.
-Nie, to ja zmieniłam chłopaka!



Wynalazca prezentuje w Urzędzie Patentowym swój wynalazek - niewielkie pudełeczko z dziurką i mówi:
-W ten otwór wkładamy twarz. W środku są dwie brzytwy, które błyskawicznie golą.
-Ale przecież każdy ma inne rysy twarzy!
-Tylko przy pierwszym goleniu!



Jasio pyta kolegę:
-Dlaczego ty ciągle chodzisz rozczochrany?
-Bo nie mam grzebienia.
-To nie możesz sobie kupić?
-Mogę, ale wtedy musiałbym się stale czesać...



W zakładzie fryzjerskim uczeń zaczął golić faceta. Niechcący zaciął go, a szef zakładu widząc to zamachnął się na ucznia pięścią, aby wymierzyć mu karę. Uczeń uchylił się i cios wylądował na... nosie klienta.
Uczeń goli dalej, ale ręce zaczęły mu się trząść ze strachu, więc zaciął ponownie faceta. Szef znów chciał uderzyć ucznia, lecz ten znów się odchylił i facet dostał w gębę.
Uczeń goli faceta dalej i trzęsie się jak galareta. Z tego strachu obsunęła mu się ręka i obciął facetowi ucho. Ten wystraszony szepcze:
-Kopnij pan to ucho pod stół, bo jak szef zobaczy, to mnie chyba zabije!



Fryzjer został skazany na karę śmierci. Sędzia pyta:
-Czy ma pan jakieś ostatnie życzenie?
-Tak. Chciałbym ogolić pana sędziego naostrzoną brzytwą.



Do fryzjera przychodzi długobrody mężczyzna i prosi, żeby mu wyciąć w brodzie otwór na wysokości gardła.
-To dla wentylacji? -pyta fryzjer.
-Nie, moja dziewczyna kupiła mi na urodziny krawat i chciałbym, żeby widziała, że go teraz noszę.



W zakładzie fryzjerskim:
-Mistrzu, jaka jest różnica między ogoleniem za 3 złote, a tym za 5 złotych?
-Do tego za 5 złotych używam naostrzonej brzytwy.



U fryzjera:
-Chciałbym się ogolić.
-Znudziła się panu broda?
-Nie, ale zapomniałem już jak wyglądam.



Fryzjer do klienta:
-Pańskie włosy zaczynają siwieć!
-Nic dziwnego, przy pańskim tempie strzyżenia...



Do sklepu z maszynami rolniczymi przychodzi fryzjer i mówi:
-Poproszę kosiarkę.
-Po co panu kosiarka?
-Dzisiaj do mojego zakładu przychodzi stado mamutów.



15-letni młodzieniec przychodzi do fryzjer i siadając na fotelu, mówi:
-Golenie.
Fryzjer wszystko przygotował, ale nie zaczyna golenia.
-Na co pan czeka?
-Na zarost.



Turysta, który dopiero co przyjechał do Zakopanego, pyta górala:
-Gdzie się u was strzyże ludzi?
-Na głowie!



Fryzjer pyta klienta:
-Pan już chyba u nas był?
-Nie, ucho straciłem na wojnie.



Po ogoleniu klienta fryzjer mówi:
-Gotowe. Płaci pan 8 złotych.
-Jak to? Przed goleniem mówił pan, że będzie kosztować 5 złotych!
-Tak, mówiłem, ale musi pan dopłacić za trzy opatrunki, które panu założyłem na rany.



Siedzącemu na fotelu fryzjerskim facetowi fryzjer opowiada historyjkę z "dreszczykiem".
-Dlaczego opowiada mi pan tę straszną historię? -pyta facet.
-To proste. Kiedy włosy stają dęba, łatwiej mi strzyc.



Kowalski postanowił zrobić żonie niespodziankę. Poszedł do fryzjera, zgolił wąsy, brodę, przystrzygł krótko włosy. Kiedy wrócił, żona rzuciła mu się na szyję i zaczęła namiętnie całować.
-Wiedziałem kochanie, że zrobię ci niespodziankę!
-Och, to ty? -krzyknęła speszona żona.



Roztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi:
-Proszę mnie ostrzyc.
-Z przyjemnością, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz.
-Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy!



-Jaka jest różnica między Urzędem Skarbowym a zakładem fryzjerskim?
-W Urzędzie Skarbowym golą dokładniej.



Kowalski pyta kolegę:
-Czy twoja żona jest brunetką, czy blondynką?
-Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie wróciła.



Szkot pyta fryzjera:
-Ile kosztuje strzyżenie?
-Trzy funty.
-A golenie?
-Dwa funty.
-To w takim razie proszę mi ogolić głowę.



Kowalski wchodzi do zakładu fryzjerskiego, ale stwierdziwszy, że fryzjer jest podpity, zawraca do drzwi.
-Chciałem się ogolić - mówi - ale, ponieważ mistrz nie jest dziś w formie, przyjdę jutro.
-Drobiazg! Siadź pan tylko na fotelu i pokaż mi pan, gdzie masz pan głowę!



Kowalski zachęca żonę:
-Poszłabyś do fryzjera i pomalowałabyś sobie włosy na rudo.
-Na rudo? A po co?
-Słyszałem, że rude kobiety mają większy temperament.



W małym miasteczku do sklepu z artykułami metalowymi dokonano włamania. Prowadzący śledztwo Sherlock Holmes mówi do doktora Watsona:
-To musiał być tutejszy fryzjer.
-Dlaczego tak sądzisz, Holmesie?
-Bo zginęły tylko brzytwy o nożyce.



Podczas strzyżenia Kowalski zauważa w rogu psa, który z uwagą śledzi każdy ruch fryzjera.
-To pański pies? -pyta.
-Nie.
-To dlaczego on tak na pana patrzy?
-Bo jak wczoraj odciąłem klientowi ucho, to on je potem zjadł.



Fryzjer do klienta:
-Chciałbym zapytać, jakie są pana przekonania polityczne.
-Dokładnie takie same jak pańskie.
-Przecież pan nie zna moich przekonań.
-Ale pan ma w ręku brzytwę!





 O fryzjerach

 O tenisie

 O golfie

 O alkoholikach

 O babie

 O bacy

 O blondynkach

 O dzieciach

 O dziewczynach

 O hackerach

 O hrabii

 O ksiach

 O szpitalu

 O maestwie

 O mczyznach

 O policjantach

 O polityce

 O prezydencie

 O studentach

 O szefach

 O Szkotach

 O wojsku

 O zwierztach

 O teciowej

 Komentarze sportowe







 Jak wybrać kosmety...

 Jak wykonać pedicur

 Ładne piersi, zadb...

 Niesforne naczynka

 Paznokcie akrylowe

 Pielęgnacja paznok...

 Pupa jak marzenie

 Rodzaje cery

 Sposoby przedłużan...

 Zabezpieczyć się p...

 Zadbane kolana

 Co to jest?

 Na zdrowie...!

 Zabezpieczyć się p...

 Lecznicza siła wody

 Zabiegi solą

 Zapachy

 Biegaj dla zdrowia

 Rozgrzewka i schło...

 Bowling