Firma
Dzielnica

Włosy latem

Chcesz mieć pewność, że w Twym organizmem jest wszystko w porządku? Poddaj swoje włosy specjalistycznej analizie, a dowiesz się, czy przypadkiem nie brakuje Ci niezbędnych minerałów.
Jeśli do tej pory traktowałaś włosy tylko jako jeden z atutów swojej urody, najwyższa pora to zmienić. W każdym jego milimetrze są bowiem zapisywane informacje o ilości biopierwiastków w Twym ciele. Czuwa nad tym cysteina, aminokwas, który wyodrębnia je z krwi odżywiającej komórki włosa. Dzięki specjalistycznej analizie można sprawdzić, czy nie grożą Ci niedobory makro- i mikroelementów.



Wielka siła mikrogramów.
Twoje ciało w 96% składa się z węgla, wodoru, tlenu i azotu. Pozostałe 4% tworzy prawie 100 pierwiastków i mimo że ich ilości są minimalne, wszelkie ich braki zaburzają większość procesów chemicznych, zachodzących w Twoim ciele. Naukowcy podzielili je na dwie zasadnicze grupy. Mimo makroelementów zyskały te, które występują w organizmie w ilości większej niż 0,01%. Zalicza się do nich m.in. wapń, magnez, sód, potas, fosfor i chlor. Natomiast mikroelementami nazywane są takie pierwiastki, jak jod, żelazo, chrom, cynk, miedź i mangan, a ich ilość w organizmie nie przekracza 0,01%. Czy warto przejmować się pierwiastkami, których ciężar w ciele liczy się w mikroelementach? Okazuje się, że tak, bo bez nich nie ma równowagi biochemicznej i przestają działać enzymy odpowiedzialne za wszelkie procesy zachodzące w organizmie. Zarówno cynk, jaki i magnez uruchamiają ich aż 300! Konsekwencją zaburzeń są dolegliwości, które z czasem staja się poważnymi, a nawet i nieuleczalnymi chorobami. Np. niedobór wapnia zwiastuje nieuchronną osteoporozę, zaś brak cynku u osób po pięćdziesiątce zapowiada zaburzenia metaboliczne, przede wszystkim arteriosklerozę, wczesną demencję, a u mężczyzn dodatkowo przerost prostoty.



Diabeł tkwi w proporcjach.
Dla Twojego ciała jest nie tylko brak biopierwiastków. Równie ważne jest zaburzenie ich wzajemnych proporcji oraz niedobór wspomagających je witamin A, C, E i D. Zachowanie proporcji między miedzią a żelazem może znaczyć, że w organizmie rozpoczęła się anemia. O możliwościach zmian nowotworowych świadczy obniżenie poziomu selenu oraz poziomu witaminy E, które walczą z wolnymi rodnikami, uszkadzającymi materiał genetyczny komórki. Zmniejszone stężenie magnezu przy nadmiarze wapnia zwiastuje miażdżycę, nadciśnienie tętnicze, arytmię, niedokrwienną chorobę i osteoporozę.



Sprytne trucizny.
Kłopoty z brakiem poszczególnych biopierwiastków nie kończą się, niestety, na upośledzeniu procesów chemicznych. Enzymy chcą pracować i skoro w organizmie brak pierwiastków śladowych, ratują się przez połączenia z takimi, które są do nich podobne. Niestety, nierzadko są to substancje trujące dla organizmu. W ten sposób do Twego wnętrza przedostają się pierwiastki toksyczne, np. kadm, ołów, glin i rtęć. Kadm z łatwością zastępuje cynk, powodując zaburzenia pracy nerek, a ołów oraz glin wnikają do organizmu w zastępstwie magnezu i wapnia, wywołując zakłócenia pracy centralnego układu nerwowego. Glin dodatkowo powoduje problemy z układem krwiotwórczym. Nawet śladowe ilości wymienionych wyżej toksycznych metali powadzą do ciężkich zaburzeń metabolicznych, więc ich obecność nie wróży niczego dobrego.



Skąd wziąć biopierwiastki?
Powinnaś przyjmować je w wystarczającej ilości wraz z pożywieniem. To jednak tylko teoria. W praktyce tylko produkty ogołocone z cennych mikro- i makroelementów albo na skutek zanieczyszczeń gleby i wody, albo zaawansowanej obróbki technologicznej surowca (np. biała mąka, polerowany ryż, konserwy i wędliny, dania w proszku). Problemów przysparza też proces przyswajania. Większość biopierwiastków jest absorbowanych w jelicie cienkim, więc wszelkie schorzenia przewodu pokarmowego zaburzają wchłanianie ich przez organizm. Najbardziej niebezpieczne są stany zapalne jelit połączone z biegunką. Niedobory biopierwiastków występują też podczas przewlekłego stresu. Nadmierne wydzielanie adrenaliny i jedzenie zbyt dużych ilości tłuszczów zwierzęcych, wpływa na wychwytywanie przez wolne kwasy tłuszczowe biopierwiastków i tworzące nimi trwałych związków, które są wydalane lub odkładają się w organizmie w postaci nieprzyswajalnych złogów.



Włos lepszy od krwi?
Tradycyjne wykonywane badanie krwi ma kilka wad. Przede wszystkim skład krwi nie jest absolutnie stały: poziom biopierwiastków w osoczu zmienia się niemal z godziny na godzinę. Zależy to od diety, ilości wypijanego alkoholu, stresu, a nawet pory dnia. Ponadto analiza krwi informuje tylko o aktualnej ilości pierwiastków śladowych, nie można więc stwierdzić, jak długo organizm odczuwa ich niedobory. Wreszcie, ze względu na swe specyficzne właściwości, krew nieco fałszuje wyniki analizy. Jej najważniejszym zadaniem jest odżywianie komórek całego organizmu, a w składzie nie może zabraknąć żadnego z ważnych elementów. W wypadku niedoboru, krew "podkrada" biopierwiastki z tkanek, gdzie jest ich najwięcej. Z tego względu braki mikroelementów badanie krwi ujawnia stosunkowo późno, dopiero wtedy, gdy staja się naprawdę groźne dla organizmu. Z analizą włosów nie ma takich problemów. Znajdują się one bowiem na szarym końcu w kolejce do kamienia, więc rejestrują wszelkie niedobory z czułością sejsmografu. Raz zapisana informacja pozostaje niezmienna, a ilość poszczególnych biopierwiastków oraz toksycznych metali, rejestrowaną w rosnącej łodydze włosa, można prześledzić do trzech, czterech miesięcy wstecz.



Cięcie, mycie, spalanie.
Do analizy potrzebny jest dość gruby kosmyk naturalnych włosów. Nie mogą być farbowane, tlenione, ani poddane trwałej ondulacji. Należy wyciąć je tuż przy skórze, z kilku miejsc za uszami i z tłu głowy, ponieważ rosnące tam włosy są najmniej narażone na zanieczyszczenia. W laboratorium próbki włosów poddaje się specjalistycznym metodom mycia, które zapewniają dokładne oddzielenie zanieczyszczeń zewnętrznych i suszy. Tak spreparowane, poddaje się mineralizacji, czyli spalaniu, podczas którego zawarte we włosach związki chemiczne rozpadają się na poszczególne pierwiastki, ilość każdego z nich oznacza się metodą spektroskopii atomowej. Jeśli straciłaś włos na głowie, np. na skutek chemioterapii, pozostaje Ci analiza moczu lub krwi.



Gdzie można się zbadać.
Analizę włosów metodą spektroskopii absorpcji atomowej wykonuje się w Warszawie, w Instytucie Chemii Wojskowej Akademii Technicznej, ul. Kaliskiego 2 (tel. 0-22 685 70 64). Możesz zgłosić się tam osobiście lub wyciąć sobie włosy i wysłać je pocztą wraz z dowodem wpłaty na konto firmy AWAT sp. z o. o: PBK S.A., XII O/W-wa, nr 11101053- 401050001726. Do koperty, oprócz pędzelka włosów, włóż kartę z informacją o Twojej płci i wieku. Analiza pięciu podstawowych pierwiastków kosztuje 60 zł, a określenie poziomu ołowiu i kadmu dodatkowo 40 zł.








 Botoks

 Rzucamy palenie!

 Rzuć palenie!

 Nikotynowa Terapia...

 Odmładzanie twarzy...

 Implanty piersi

 Powiększanie piersi

 Przed operacją pla...

 Operacje plastyczn...

 Operacja plastyczn...

 Liposukcja

 Pielęgnacja skóry ...

 Włosy latem

 Zęby

 Piękna twarz

 Zadbane kolana

 Zabezpieczyć się p...

 Sposoby przedłużan...

 Rodzaje cery

 Pupa jak marzenie

 Pielęgnacja paznok...

 Paznokcie akrylowe

 Niesforne naczynka

 Ładne piersi, zadb...

 Jak wykonać pedicur

 Jak wybrać kosmety...

 Jak nakładać tusz ...

 Golarki dla Pań

 Depilowanie-ściera...

 Depilacja woskiem

 Papierosy a uroda

 Zęby po czterdzies...

 Dbajmy o zęby...

 Dla palaczy

 Vademecum makijażu

 Pielęgnacja oczu

 Kuchnia jest naszy...

 Pielęgnacja skóry

 Usta...

 Domowy sposób na m...

 Jak nakładać masec...

 Jak zadbać o usta....

 Jak zadbać o oczy....

 Przygotowania na b...

 Co nawilża skórę

 Co wysusza skórę

 Przewodnik po woda...

 Wpływ wody na skórę

 Jakiej wody używać...

 Wpływ wody na cerę

 Woda a nasze ciało

 Co szkodzi naszym ...

 Manicure - wersja ...

 Lakierowanie pazno...

 Francuski manicure