Firma
Dzielnica

Wskazówki Arnolda

Zacznij od oceny swojego potencjału

Gdyby starczyły tylko dobre chęci, wszyscy bylibyśmy mistrzami. A ponieważ tak nie jest, to znaczy, że nie każdy ma odpowiednie uwarunkowania genetyczne, aby osiągnąć sukces w zawodach kulturystycznych.
Ocena własnego potencjału w kulturystyce jest o wiele trudniejsza niż w innych dziedzinach sportu. Na przykład, gdy przed lat po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcie Franka Zane, nie uwierzyłbym, że on kiedyś zdobył tytuł Mr. Olimpa, i to kilkakrotnie. A gdy Franco Columb po raz pierwszy wyszedł do siłowni, nikt nie sądził, że na w ogóle szanse w kulturystyce. Jego ręce, nogi i tors były zbyt krótkie, wydawał się zupełnie nie nadawać do budowy wspaniałej sylwetki.
A jednak obaj podbili świat. Jeśli więc wcześnie dokonamy prawidłowej oceny swojego potencjału, możemy ruszyć z miejsca. W każdym sporcie trudno przedrzeć się na szczyt. Jeszcze trudniej jest tam dotrzeć, jeśli natura nie obdarzyła nas hojnie zdolnościami i potencjałami, ale nie można przesądzić sprawy twierdząc, że jest to niemożliwe. Po prostu w takim wypadku podejmujemy większe ryzyko, piętrzą się przed nami przeciwności. Ale to tylko statystyka i bardzo niewielu poważnych sportowców zaprząta sobie głowę cyferkami.
Jeśli patrząc w lustro widzisz szerokie ramiona, wąską talię, długie ręce i nogi, jeśli do tego jesteś gotowy poświęcić wiele i trenować ciężej, niż wszyscy, to masz wszelkie dane, aby coś osiągnąć. Jeśli zaś przypominasz Franco krótkimi rękami, nogami i torsem, ryzykujesz, że po pięciu latach treningu nigdzie nie zajdziesz. Dlatego lepiej uczciwie ocenić samego siebie oraz swój potencjał i postanowić, czy warto...



RAMIONA
Obok klatki i pleców, kulturyści zawsze uważali masywne ramiona za część ciała robiącą największe wrażenie, za oznakę naprawdę nieprzeciętnych rozmiarów i siły. Kiedy zaczynałem trenować studiowałem fotografię kulturystów i najbardziej przykuwał moją uwagę olbrzymi biceps. Leroy Colberg na przykład - jego pozy eksponujące biceps były wspaniałe. Reg Park, Bill Pearl i Serge Nubret byli znani ze wspaniale porozwijanych rąk. Pamiętam, że przeglądałem wszelkie czasopisma strona po stronie, szukając przykładów wyróżniających się bicepsów i ślubowałem sobie, że kiedyś moje ręce też tak będą wyglądać. W końcu stałam się sławny z powodu olbrzymich, ostro poniesionych dwugłowych ramienia. Moja ręka mierzyła w obwodzie 50cm, kiedy miałem jeszcze 19 lat i rozwijałem ją dalej, aż w szczytowej formie osiągnąłem 56cm. Mało jest rzeczy tak cieszących oko u kulturysty jak ramiona na 45-50cm.



Przykład najprostszej skutecznej diety wg. Arnolda

Jedz ok. 1g białka na 1 kg wagi

Jedz nie mniej niż 60 i nie więcej niż 100g węglowodanów dziennie

Ogranicz spożywanie tłuszczów

Przyjmuj dodatkowo pewną ilość witamin i soli mineralnych, dla uzupełnienia ich ubytków w organizmie

Jeżeli chcesz przybrać lub stracić na wadzę, różnicuj pobór kalorii - powinno się to odbywać głównie kosztem węglowodanów, w postaci jarzyn, warzyw i owoców



KILKA WSKAZÓWEK ŻYWIENIOWYCH

Jaja dostarczają wartościowego białka, lecz tuczą. Nie jedz ich więcej niż trzy dziennie

Mięso takie jak wołowina czy wieprzowina zawiera duże ilości tłuszczu; zastępuj je jak najczęściej niskotłuszczowymi źródłami białka, jak kurczaki czy ryby

Desery i dania zawierające przetworzony cukier dostarczają ci dużej ilości kalorii i praktycznie nic więcej; natomiast jarzyny takie jak ziemniaki, brokuły, szparagi itp., zawierają złożone węglowodany, bogate w różne podstawowe składniki odżywcze

Owoce zawierają fruktozę, cukier kilkakrotnie słodszy od rafinowanego; jest go jednak w owocach mało, więc nie są kaloryczne. Ponadto owoce zawierają wiele ważnych dla zdrowia witamin i soli mineralnych
      Lepiej zjadać więcej mniejszych posiłków dziennie, niż parę dużych. Jeżeli żywność jest przetworzona lub gotowa, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że dodano do niej cukru i soli. Tracenie czy przybieranie na wadze następuje stopniowo; próbując zrobić to z dnia na dzień, można sobie zaszkodzić.



Trenujemy z głową

Jest to temat, którego w zasadzie nie powinienem poruszać, ale ostatnoi kilka razy przekonałem się, że przeceniam inteligencję niektórych kulturystów. Spokojnie pokonałem kolejne klatki schodowe za pomocą stepera, kiedy uszu mych dobiegł jakiś podejrzany szelest, który wyraźnie pochodził od wspinającego się po ściance gościa o twarzy kolorem przypominającej twarz młodego Apacza. Po około 20 minutach, gdy studził organizm spacerując w małych kółeczkach z rękami na biodrach, spytałem go, co to za szelesty. On podciągnął koszulę i zobaczyłem obcisły gumowy strój. To spowodowało, że przypomniałem sobie wielu sportowców, którzy w celu osiągnięcia idealnej sylwetki stosowali różne bezmyślne metody. Oto kilka niebezpieczeństw, których lepiej unikać:
Obcisłe stroje z gumy: Jeżeli nie jesteś fetyszystą lateksu, to trzymaj się z dala od ciasnych strojów z gumy. Krąży teoria, że takie ubrania zmniejszają zdolność ciała do pocenia się, podnosząc temperaturę i zmusza metabolizm do cięższej pracy w celu usunięcia nadmiaru ciepła. Natychmiastowa strata wagi, tak? Nie! Ta teoria się nie sprawdza. Dzieje się natomiast tak, że twoje ciało dostaje hipertermii a nadmiar ciepła może wyrządzić poważne szkody. Nie wierzycie? Weźmy pod uwagę aktora Martina Lawrence'a. Zapadł w śpiączkę gdy skończył swój jogging w pełnym popołudniowym słońcu. Pod normalnym dresem miał piankę, bo bardzo chciał zrzucić zbędne kilogramy na potrzebny nowej roli filmowej. W efekcie jednak schudł. Po tym jak się obudził lekarze musieli usunąć uszkodzoną nerkę, a taki organ swoje waży. W mniej poważnych przypadkach dojdzie do utraty wagi przez odwodnienie, które zniweluje pierwszy lepszy napój.
Martwy ciąg: Ile już razy słyszałeś ostrzeżenie "Podnoś nogami, nie plecami". Dzieje się tak dlatego, że twoje plecy są podatne na kontuzje a ich rekonstrukcji jest dłuższa niż każdej innej części ciała. Więc jeśli zabierasz się do tego ćwiczenia, lepiej upewnij się, że jesteś dobrze rozgrzany i że wykonujesz ruchy poprawnie. Nigdy nie podbijaj ciężaru. Zawsze wykonuj ruch płynnie.
Pas: Używaj go tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba. Nie nosi się go, bo jest ładny. Pasy powodują zwiększoną presję na jamę brzuszną, która pomaga lędźwiom ustabilizować pozycję tułowia. Zbyt częste korzystanie z pasa powoduje, że słabną dolne mięśnie grzbietu i uzależniają się od sztucznie zwiększanego wsparcia. Pas jest zbędny podczas uginania przedramion na biceps, prostowania tricepsu i wielu innych ćwiczeń, więc lepiej go zdjąć gdy nie jest niezbędny.
Opaska na głowę: Chcesz mieć szyję tak wielką, żeby ludzie myśleli, że bary zaczynają ci się od samej brody? Naprzód, Herkulesie! Ale rób to z głową. Szyja, podobnie do dolnego grzbietu, jest również podatna na kontuzję. Nie widzę przeciwwskazań dla noszenia opaski na głowę z obciążnikiem w celu wzmocnienia szyi pod warunkiem, że ćwiczenie wykonujesz powoli i płynnie. Chociaż z drugiej strony "plastikowy kołnierzyk" też poszerza szyję!









 Tabela idealnych p...

 Jedzenie o odpowie...

 Wskazówki Arnolda

 Witaminy mikroelem...

 Złe nawyki

 Odżywianie

 Zasady Joe Weidera

 Jak zdobyć masę

 Jak wykonywać pomi...

 Jak poprawić sylwe...

 Porady dla początk...

 Pierwsza wizyta