Firma
Dzielnica

Deskorolka


HISTORIA

BUDOWA

TRICKI



HISTORIA

Jak mit głosi, skateboarding powstał na przelomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych naszego wieku w Kalifornii (niektóre źródła podają, Iż miało to miejsce w 1958 roku), kiedy to kilku zdesperowanych surferów podczas pewnego bezwietrznego dnia zdemontowało wrotki i przykręciło kolka do swoich desek, aby brak fal rekompensować zjeżdżaniem z pagórków. Określali oni siebie mianem "sidewalk surfers" lub też "asphalt surfers". Prymitywne deski z przyczepionymi metalowymi kolkami bez łożysk, pozwalały jedynie na jazdę w linii prostej, a każda próba skrętu kończyła się efektownym i bolesnym upadkiem. Jednak mimo tego już w 1959 roku zaczęto ich produkcje w krótkich seriach, a w roku 1960 rozpoczęto sprzedaż pierwszej produkowanej seryjnie przez Roller Derby Skateboards deski - J.J. Newberry dostępnej za jedyne $9.95.
Pierwsze zawody skateboardingowe odbyły się w roku 1963 w Pier Avenue Junior High School w Hermosa Beach (Kalifornia). Tego samego roku odnotowano także pierwsze próby użycia deskorolki do jazdy w basenach (miał tego dokonać w swoim basenie Gary Swanson z Santa Monica). To wszystko spowodowało, iż na rynku pojawiły się kolejne firmy, jak Hobie (która wyprodukowała pierwszą deskę z włókna szklanego), Makaha (oferująca deskorolkę za $19.95, także wysyłkowo), które zajęły się masowa produkcja desek. Ówczesne decki wykonywano głownie z dębu, jesionu oraz mahoniu, czasem tylko stosowano kombinacje poprzecznych i podłużnych laminatów. Pierwsze trucki nadające się do przyczepienia do deski były produkowane przez Chicago, Sure Grip i Roller Derby. Kolka natomiast były wykonane z gumy (wypierając tym samym pierwsze, metalowe). Pozwalało to wykonywać prymitywne triki, jak: 360, Coffin, Handstand, One/Two-foot Nose i Tail Wheelies/Heelies.
W tym czasie ukazują się pierwsze numery (4 w ciągu roku) magazynu "Skateboarder", a w roku 1965 rozgrywają się w Anaheim w Kalifornii pierwsze międzynarodowe zawody. Odbywano wówczas tylko dwie konkurencje - slalom i freestyle, jednak zawody te pokazały wszystkie trzy istniejące wówczas stacje telewizyjne (m.in. "Wide World of Sports" stacji ABC). Zwycięzcami zawodów roku 1965 są: John Freeze, bracia Hilton (Dave i Stevie), Skip Feye, Torger Johnson, Bruce Logan, Bob Mohr i Willie Phillips. W kinach pojawia sie też pierwszy film, gdzie zwrócono uwagę na deskorolkę, pod tytułem "Skater Dater" (18 minutowy). Na okładce magazynu "Life" zostaje umieszczony pierwszy skater w osobie Pata McGee, który potem będzie uczył Johnny Carsona jeździć na desce w programie "The Tonight Show". Temat deski zostaje poruszany także na lamach "Look", "Time", "Saturday Evening Post", "Surfing Magazine" i innych gazet. Także muzyka takich grup, jak Jan and Deans Sidewalk Surfing była inspirowana tym sportem. W miarę rozwoju skateboardingu zaczęto wprowadzać pierwsze restrykcje - The American Medical Association oraz National Safety Council publicznie krytykują skateboarding, a wiele miast wprowadza ustawy zabraniające jeżdżenia po ulicach oraz przed budynkami publicznymi oraz sklepami. Dlatego tez skateboarding przechodzi do podziemia. Po raz pierwszy podejmowane są próby jazdy w cylindrycznych rurach. Rozwija się jazda w pustych, okrągłych basenach.
Przełom nastąpił po dziesięciu latach, gdy niejaki Frank Nashworthy (USA) wpadł na pomysł zastosowania masy uretanowej do produkcji kolek (nazywały się Cadillac Urethane). Uretan posiada doskonała przyczepność na prawie wszystkich nawierzchniach, co znacznie poprawiło zdolność manewrów, szybkość oraz komfort jazdy na desce. Zmianom technicznym na lepsze uległa także konstrukcja trucków, łożysk, jak i samej deski (dłuższe, 10-calowe, z uwydatnionym tailem) Tak znaczne podwyższenie jakości jazdy spowodowało nagły wzrost zainteresowania skateboardingiem [Rys. 1]. Zaczęto wymyślać coraz to nowsze, trudniejsze i bardziej widowiskowe triki, które odchodziły od dotychczasowych, które wzorowały się na desce surfingowej. W Stanach Zjednoczonych deska stała się niemal sportem narodowym mlodych ludzi i błyskawicznie zaczęła się rozprzestrzeniać po całym świecie. Popularność taka stała się baza dla rozwoju wielkiego przemysłu z tym związanego. W 1975 roku producenci zaczynają sponsorować wybitne jednostki. Tony Alva, Tom Sims, Stacy Peralta i Jay Adams staja sie najpopularniejszymi pros (oprócz nich, wybitnymi są także: bracia Logan (Bruce i Brad), Laura Thornhill, Ellen Berryman, Greg Weaver, Waldo, Mike Weed, Henry Hester, Dale Smith, Russ Howell, Steve Cathy, Connie Toft i inni). Najbardziej popularnymi miejscami do jazdy są: Fruit Bowl, Vermont Drop, The Dog Bowl, The Reservoir, Mt. Baldy Pipe, Soul Bowl, Brea Spillway, San Onofre Pipes, L-Pool...
Larry Balma wynajduje trucki Trackera, pierwsze, przeznaczone specjalnie dla deskorolek, które zostają przyjęte przez innych producentów, jako standard. Ogromne pieniądze inwestowane w ten sport, a raczej w infrastrukturę z nim związana spowodowały, iż skateboarding stal się typowa dyscyplina sportu: z zawodami, profesjonalistami, drużynami zakładowymi, reklama, czasopismami, itp. Media wymyślają własne nazwy opisujące ludzi jeżdżących na deskach (Z-Boys of Dogtown w Santa Monica, Down Southers w San Diego, the Badlands Boys w Upland).
W tych czasach dominowały trzy odmiany tego sportu: slalom [Rys. 2], downhill [Rys. 3] oraz freestyle. Po kilku latach dołączyła do nich jazda na rampie. Początkowo polegała ona na jeździe we wspomnianych wcześniej wielkich metalowych lub betonowych rurach o średnicy do 5 metrów oraz w pustych basenach kąpielowych o często spotykanym w USA kształcie półkolistym. Wtedy to tez zaczęły pojawiać się pierwsze złożone triki na deskorolce. Ekstaza doznawana podczas jazdy powodowała, iż celem jazdy powoli stawało się wykonanie na górnej krawędzi lub blisko brzegu basenu dokonać triku w postaci zwrotu [Rys. 4]. Szybko przystąpiono do budowy wielkich ilości betonowych budowli przystosowanych specjalnie do jazdy na deskorolce. Tak właśnie narodziły się skateparki [Rys. 5]. Pierwszy skatepark otworzono w Carlsbadzie (Kalifornia) w 1967 roku. Budowano je najczęściej w USA, Anglii, Francji, Brazylii, Australii i Szwecji. Dzięki nim, najpopularniejsza odmiana skateboardingu stała się jazda na rampie. Pierwszym skateparkiem z prawdziwego zdarzenia w tym ostatnim kraju był letni park Sorlina w mieście Rattvik wyposażony w tory i rampy. Po nim powstał skatepark w Goteborgu (1980), który posiadał pochyły tor połączony rura i basenem. Znajdowały się tam tez wielkie pochyle torowiska, rampy startowe do slalomu oraz dwa rampy... jednak o historii skateboardingu w Europie będzie nieco dalej. Warto wspomnieć, ze w roku 1977 odnotowano istnienie 133 skateparkow. W tym samym roku Bobby Valdez wymyśla trik "handplant", a znany na całym świecie Fred Astaire lamie sobie nadgarstek podczas próby jazdy na desce.
Najważniejszym wydarzeniem w całej historii skateboardingu było niewątpliwie wynalezienie triku o nazwie Ollie [Rys. 6].Jego ojcem był Alan "Ollie" Gelfand, który połączył uderzenie w tył deski z jednoczesnym wyskokiem w gore i pociągnięciem za sobą deski przednia stopa. Rezultat tego był taki, jak gdyby deska przyklejona do stop skatera wyskoczyła razem z nim w gore. Pozwoliło to na stworzenie zupełnie nowego stylu jazdy, który przyjął nazwę street skatingu. Jak sama nazwa wskazuje polegał on na jeździe po ulicach i wykorzystywaniu wszelkiego rodzaju naturalnych przeszkód w postaci krawężników, schodów, czy tez poręczy do wykonywania trików. Ten typ skateboardingu stal się bardzo popularny i dziś jest najpopularniejsza odmiana tego sportu.
Około roku 1980 zmalało zainteresowanie skateboardingiem, mimo, iż jazda na rampie stała się tak skomercjalizowana, iż pokazywana ja przy okazji uroczystych parad, oraz jako oddzielne show. W USA przyczyny upadku można by się doszukiwać w dość dużych ubezpieczeniach narzucanych skateparkom (skateboarding został uznany przez lekarzy za sport niebezpieczny) , co z kolei powodowało spadek dochodowości tego sporu oraz zainteresowania nim. Firmy skateboardingowe zaczęły bankrutować, z rynku zaczęły znikać czasopisma poświecone temu sportowi (ostatni numer Skateboardera ukazał się w 1981 roku) , a te które przetrwały musiały się przestawić na nieco inna tematykę. Na placu boju pozostaje grupa najwytrwalszych. W 1981 roku umiera na atak serca znany i szanowany fotograf - Rusty Harris (podczas fotografowania zawodów na rampie w "Pomona Pipe and Pool"). Rok później The Rusty Harris Series, poświecone pamięci zmarłego, przeobraża się w National Skateboard Association (przy wykorzystaniu doświadczenia organizacji takich, jak: Mid Eastern Skateboard Series, Midwest Amateur Ramp Series, California Amateur Skateboard League). Wtedy tez Tony Hawk jako 14-letni chłopak wygrywa swoje pierwsze zawody w Delmar Skatepark.
Zmniejszenie zainteresowania nie spowodowało bynajmniej zahamowania rozwoju skateboardingu. Wręcz przeciwnie, przez cale lata siedemdziesiąte dojrzewał i utrzymywał swoja tożsamość na tle innych sportów. Najczęściej uprawiano w owych czasach slalom, freestyle (wzbogacony o nowe triki) [Rys. 7] oraz jazdę na rampie [Rys. 8], która stała się najpopularniejsza w latach osiemdziesiątych i przybrała formę spotykana do dzisiaj. Stało się to za sprawa opracowania techniki budowania drewnianych ramp, które zastąpiły dotychczasowe, jakże kosztowne, rampy betonowe. Najbardziej rozpowszechniły się one poza granicami USA, gdzie trudno było o znalezienie basenów przystosowanych do jazdy na deskorolce. Sport rozwijał własne reguły i kluby. Zawody często urządzano według zasad zapożyczonych z innych dyscyplin sportu (freestyle oceniano tak samo, jak jazdę figurowa na lodzie). Dopiero poznanie szczegółowych reguł gry przyczyniło się do wzrostu zainteresowania takimi odmianami jak downhill, czy skoki w gore i popularyzacji ich. Jazda na rampie i zasady nią rządzące w dalszym ciągu jednak dla wielu pozostawały niezrozumiale. Wielokrotnie w prasie ukazywały się zdjęcia odwrócone w zła stronę, gdyż sadzono, ze głowa zawodnika powinna być skierowana w gore... heh. Rok 1983 przynosi pierwsze zawody na rampie rozgrywane metoda "Jam" (zwane tez Joe's Ramp Jam).
Na początku lat osiemdziesiątych było stosunkowo mało poważnych przedsiębiorstw i mało skaterów. W tej kameralnej i twórczej atmosferze odrodziła się kultura skateboardingu w takiej postaci, jaka znamy dzisiaj, wraz z własnymi formami zawodów (jam), muzyki (skate rock), czasopismami ("Trasher", "TWS") [Rys. 9] itd. W roku 1984 ukazuje się pierwszy film video poświecony wyłącznie deskorolce, o tytule "The Bones Brigade Video Show". Ponowny rozkwit skateboardingu nastąpił w USA w roku 1985 i ponownie w szybkim tempie opanował świat. Bardzo popularnymi staja się rampy drewniane. Powróciło tez zainteresowanie tym sportem ze strony przedsiębiorstw produkcyjnych, Przemyślu reklamowego oraz innych źródeł dopływu pieniędzy i wiele przemawia za tym, ze tym razem nie będzie to przemijający trend, tylko nieformalna dziedzina sportu, która na dobre zakorzeni się w obrazie dzisiejszego świata.
W połowie lat osiemdziesiątych na piedestał wchodzi Tony Hawk, który wygrywa 18 z 29 zawodów (nie amatorskich). Jako pierwszy wykonuje obrót o 720 stopni na rampie (540 wykonał jako pierwszy Mike McGill), co za kilka lat zaowocuje uznaniem go skaterem dekady przez Trasher Magazine. Rok 1986 przynosi The Transworld Skateboarding World Championships obywające się w Worlds Fair w Vancouver, w których uczestniczyli zawodnicy z 15 państw. Roger Hickey ustanawia w 1990 roku dwa rekordy prędkości: w marcu - 78.37 m.p.h. (w pozycji leżącej, na plecach), w lipcu - 55.43 m.p.h. (w pozycji wyprostowanej). Cara-Beth Burnside (USA) zostaje pierwsza skaterka profesjonalistka. Rok 1994 przynosi upadek National Skateboard Association, jednak zawody rozgrywane są nadal, lecz nieoficjalnie.



BUDOWA

DECK
Deck to inaczej deska, czyli drewno. Składa się przeciętnie z siedmiu warstw sprasowanych i złączonych ze sobą. Czasem występują także wzmocnienia w postaci aluminiowych wkładek do wnętrza deski. Ale niestety deck tak jak normalne drewno - łatwo złamać. Do wierzchniej warstwy decka przyklejamy papier ścierny - samoprzylepny. Pozwoli on nam utrzymać przyczepność przy wykonywaniu trickow oraz przy zwykłej jeździe. Prawie każda deska posiada od spodu grafikę. Może być także wyposażona w tzw. slick który zabezpiecza przed szybkim ścieraniem się deski jednak zwiększając nieco jej wagę.

TRUCKI
Trucki SA kolejna ważna rzeczą w budowie skateboarda. Zapewniają one połączenie kolek i łożysk z deckiem (na ten temat nie będę się rozpisywał bo każdy debil by się domyślił). Truck składa się ze stopki ,czyli części montowanej do deski, części górnej (nie wiem jak jest profesjonalna nazwa) z oskami na które nakłada się kolka, pary gumek oraz kingpina - śruby łączącej cały track z gumkami w jedno. Czasem w trackach występują także metalowe podkładki pod gumki jednak ich obecność nie jest obowiązkowa. Firmy zajmujące się produkcja trackow wymyślają coraz nowsze nowacje w tej dziedzinie. Tracki SA coraz lżejsze i mniej ścieralne poprzez zastosowanie innych materiałów do ich budowy.

ŁOŻYSKA
Łożyska SA także podstawowym elementem aby deska mogła się kulac. W Polsce można dostać łożyska rodzaju ABEC 1, ABEC 3, ABEC 5. Wszystkie charakteryzują się innymi parametrami. Np. łożyska ABEC 3 SA wytrzymalsze niż ABEC 5 a z kolei te drugie przeznaczone SA do szybkiej jazdy. Łożyska kosztują do 15 złotych za sztukę..

KÓŁKA
Kółka są także ważne w budowie sk8boarda. Bez kółek sobie nie pojeździsz. Kółka wykonane są ze specjalnego tworzywa z mieszanką kauczuku. Kółka różnie są od siebie pod względem: firmy, twardości, rozmiaru.



TRICKI

OLLIE
Ollie to początek większości trików. Na początku ćwicz ollie na dywanie , łóżku lub na trawie (takiej na ziemi:). Stań na desce jedną nogę stawiając na tailu a drugą na środku decka. Ugnij nogi w kolanach. Wyczuj równowagę . Prawie jednocześnie (tail trochę wcześniej) naciśnij tail i pociągnij przednią nogę w gore na ukos tak aby przesunąć ją nie tracąc kontaktu z deckiem. (Nie zapomnij o wyskoku. Nie zrobisz ollie jeżeli nie wyskoczysz nawet na minimalną wysokość.) Kiedy deck przechyla się nosem do góry pociągnij przednią nogą tak aby go wypoziomować. Przy ollie oba trucki powinny dotknąć ziemi w tym samym momencie w czasie lądowania. Kilka dobrych rad: Naciskaj tail palcami a nie całą stopą , Im wyżej się wybijesz (bardziej ugnij kolana i wyżej wyskocz) tym wyższe ollie , Im przednia noga bliżej tylnich śrub tym ollie wyższe (można wyżej pociągnąć decka przednią nogą). Ollie nie przychodzi łatwo ale też niezbyt trudno. Ćwicz na początku w miejscu , później z jazdy (opanuj dobrze lądowanie (równowaga)). Później pozostają już tylko ollie przez "Coś" (może to być deck butelka , karton - cokolwiek) . Ollie mierzy się "na decki" (1 deck , 2 decki itd.) . Wysokość naszego ollie przyjdzie z czasem , ale trzeba dużo ćwiczyć . Nigdy nie rezygnuj z ollie. Skacz pod co tylko się da (krawężniki , schodki). Jeżeli masz "pokonać krawężnik" nie bierz decka w grabie i nie przenoś go przez krawężnik. Rób ollie nawet kiedy Ci nie wychodzi - w końcu się uda. Nawet krawężnik to niezły trening (na początek oczywiście). Nie rezygnuj. Nigdy.

KICKFLIP
A więc umiemy ollie , więc przyszła pora na jakiegoś flipa. Kickflip - trik na pozór trudny. Ale dla chcącego nic trudnego. Zaczynamy. Ustawiamy się tak jak do ollie tylko że przednia noga zwisa lekko z decka (jest cofnięta do tyłu). Pięta przedniej nogi jest już poza deckiem. Uginamy kolana i skaczemy. MUsisz pociągnąć przednią nogę tak aby deck obrócił się. Robimy to przeciągając przednią nogę na bok i "kopiemy" do przodu na ukos. Na początku deck będzie spadał w dół - będziemy też kopać w dół. Deska nie będzie się w pełni obracać (ląduje truckami do góry).Ale spoko , bez nerwów. Oczywiście trenujemy w miejscu. Z czasem wyczujemy "czuły punkt deski" Kiedy deck będzie leciał do góry z czasem będziesz ciągnąć nogę razem z deckiem i przekręcał ją bez kopania jej w dół. Następny problem to powrót przedniej nogi po kopnięciu . "Nie chce wracać" Wiem co to za ból. Nie należy się tym przejmować. Jeżeli nabierzemy pewności że deck obróci się "na kółka" noga sama będzie wracać na decka. Kilka rad: Odchylaj się trochę do tyłu - łatwiej wyczuć czuły punkt i "kopnąć decka". Nie kop "na powera" , jeżeli znajdziesz metodę będziesz leciutko kopał a deck będzie się kręcił "sam". Jeżeli kopniesz za mocno a chcesz skończyć trik ładnym lądowaniem spróbuj złapać decka w locie. Robi się to już z przyzwyczajenia - to przychodzi samo z czasem .Później naucz się podwójnego flipa i potrójnego ale to już wyższa szkoła jazdy

BONELESS
BEZ KOSCI (wołowina:))) ..Bardzo fajny old-schoolowy trick . Jest dosyć prosty do wykonania i chyba każdy może się go nauczyć.. A więc do dzieła . Jedziemy z umiarkowana prędkością (kiedy opanujecie bonelessa jedziecie na max. speedzie :))..Teraz trzeba wszystko wykonywać dość szybko .. Uginamy kolana jednocześnie łapiąc boczna krawędź deski.. (uwaga!! Jeżeli jeździsz goofy a jesteś praworęczny łatwiej robić Ci będzie switch bonelessy .. jeżeli natomiast jeździsz regular no to problemo gdyż łapiesz deche prawa ręka ..).. na czym ja to skończyłem ?? AAA.. Kiedy już złapaliśmy za krawędź zdejmujemy nasza przednia nogę z deski (jeszcze raz pozdro dla rider'ów goofy :)))) Jednocześnie wybijając się w powietrze (używając przedniej nogi of coz :)) po prostu przez odbicie od podłoża .. Cały czas trzymamy deskę w grabiach .. kawałek lecimy w powietrzu (jak najwyżej i najdalej , che che :)).. i teraz cześć najtrudniejsza .. jeżeli może być tu cos trudnego :)). Musimy podciągnąć pod siebie kolana (szczególnie w nodze z której się wybijaliśmy) Podsuwamy deskę pod nogi .. i puszczamy ja tak aby wyładować obiema nogami na glebie i utrzymać równowagę .. to mniej więcej boneless.. Porady : Tricki wyglądają morderczo ze schodów lub murków , ale na początku ćwicz bonelessy przez np. karton.. ; Można of coz robić bonelessy 180 i 360 .. 180 jest bardzo prosty ..robimy dokładnie to samo co przy normalnym .. tylko że przekręcając się o 180.. 360 natomiast jest trochę ciężki gdyż czasem decha wymyka się spod nóg przy obrocie .. Do 360 musimy wziąć duży zamach ciałem .. i starać się trzymać deskę luźno a zarazem stanowczo ... To tyle , powodzenia z bonelessem !!!...

50-50
No to dobra , teraz jakiś grindzik .. 50-50 to nic innego jak grindowanie na obu truckach z deckiem równolegle do krawędzi. Czyli w praktyce "jedziemy" po krawędzi tylko że nie na kółkach a na oskach . Jak to zrobić ?? Sprawa prosta .. musisz umieć ollie (heh!!) Znajdujemy sobie murek , skrzynkę , raila lub cokolwiek na czym można ciosać grindy .. Jedziemy dosyć szybko .. Najeżdżamy na murek pod niewielkim katem lub równolegle (zależy od warunków..) Robimy ollie i staramy się TYLNIM truckiem wpaść na krawędź.. Jezeli najeżdżamy pod katem musimy trochę zarzucić ciąłem , ale minimalnie , Jezeli natomiast równolegle musimy tylko nie lecieć nosem do dołu a wszystko się uda ..Kiedy już wskoczymy musimy utrzymać równowagę .. to tak naprawdę przychodzi z czasem , ale jest kilka rad : 1. Ugnij i usztywnij kolana w trakcie grindu 2. Jezeli czujesz ze tracisz poślizg zeskocz z murku bo będzie lot na żeby i gleba .. 3. Obowiązkowo smaruj murki świeca lub mydłem (decha potem nieźle pachnie :-))) 4. Początki to grindy na niskich rzeczach - upadki z wyższych przeszkód są bolesne .. 5. Zbuduj sobie skrzynkę .. na takim czymś naprawdę super uczy się wszystkich grindoof !!!

HEELFLIP
Heelflip to kolejny z flipów , dla niektórych dużo trudniejszy od kickflipa , ale moim zdaniem fajniejszy ... Przystępując do wykonania tego tricku należy umieć Ollie no i mieć jakieś doświadczenie z kickflipem (pomocne przy lądowaniu Heel'ow) . Przy kickflipie przekręcaliśmy deskę przednią częścią stopy , natomiast heelflip to nic innego jak obrót deski piętą (deska kręci się w przeciwnym kierunku .)... A więc do dzieła .. Ustawiamy nogi jak do Ollie z tym że przednia jest trochę wysunięta do przodu (odwrotnie jak przy kickflipie ) .. Podbijamy tail i ciągniemy przednią nogę do przodu na ukos , ale w przeciwną stronę niż kickflip .. Noga podczas przeciągnięcia NIE MOŻE stracić kontaktu z deską , NIE przekręcajcie deski palcami (dziwny nawyk u niektórych)lecz piętą.. Kiedy uda nam się już przekręcić decka musimy podciągnąć nogi do góry i następnie "złapać" naszego Heela' .. na koniec kilka rad : Heelflip niektórym przychodzi naprawdę ciężko ... więc NIE ŁAM się , w końcu trick nie jest taki trudny ... 2. Staraj się przy przeciągnięciu usztywnić nogę , wtedy pięta pewniej zahaczy o decka ... 3. NIE "kop" prosto do przodu ale przeciągaj piętą przez nos ... Wyższe Heele uzyskasz kiedy przekręcasz decka zaraz po podbiciu taila i deck kręcąc się podlatuje wyżej (musisz podciągnąć nogi ) a następnie ty "łapiesz" go w najwyższym punkcie lotu .. 4. Druga dziwna sprawa to to że niektórym skaterom Heele wypadają spod no do przodu, to dlatego że nie przeciągają nogi przy decku a wtedy występuje nawyk "kopnięcia" na powera i deck leci do przodu ... Heelflipa powinniśmy robić bardzo spokojnie .. deck niech kręci się powoli a wtedy łatwiej wylądować .. Powodzenia !!!!!

POP SHOVE IT
Pop shove it to prosty trick ... jedynie wykonanie wysokiego pop shove it może sprawiać problemy ... A więc zaczynamy .. Jest kilka sposobów wykonania shove it a ja postaram się przedstawić wszystkie po kolei : 1. Ustawiamy nogi jak do ollie , podbijamy tail i przednią nogą przesuwając ją równo z deckiem przed siebie nadajemy jej rotacji (deck obraca się o 180 stopni).. tylnia noga tylko podbija tail ... Lądowanie to sprawa prosta jeżeli spojrzymy w dół i będziemy starać się tylnią nogą złapać decka po obrocie ... Trzeba dobrze zgrać ruch tylnej nogi z rotacją deski .. 2. Ustawiamy nogi jak do ollie tylko że przednia noga jest ustawiona równolegle do deski .. nie wiem dlaczego , ale niektórym bardzo ułatwia to sprawę .. sprawdź może jesteś taką osobą ... Tutaj podbijamy tail tylnią nogą ale nadając mu już rotacje (czyli podbijając za siebie ) .. Lądowanie nieznacznie różni się od sposobu nr.1 ... Podbijając tail "za siebie" przeważnie deck nam się "nie dokręci" (na początku naszej przygody z shove it of coz..) .. Jest na to jedna rada .. podciągnij nogi pod siebie i staraj się wymierzyć gdzie można złapać tail kiedy będzie on w ostatniej fazie obrotu ... (tutaj deck obraca się przeciwnie niż podbijająca tylnia noga , więc trzeba ją "wrócić"... No i to tyle trzeba po prostu ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć .. Jeżeli już opanujesz shove it to naucz się shove it z wheelie , potem shove it z nose wheelie na wheelie i będziesz Rodney Mullen ;-))) AAAA... wysokie shove it po podbiciu musi się przykleić do nóg w najwyższej fazie lotu ( czyli podbijamy decka prawie na pion z lekkim tylko puknięciem ... my musimy też wysoko podskoczyć i możliwie jak najwyżej podciągnąć nogi ... ale jeżeli opanujecie shove it wysokość przyjdzie sama !! ..









 Powiedzonka sportowe

 Wing Tsun system

 Sport samochodowy

 Kajak-Polo

 Paralotnia

 ANTYTERROR-SYSTEM

 Snowboard

 Rolki

 Bungee

 Deskorolka

 Piłka Ręczna

 Hokej na lodzie

 Siatkówka

 Koszykówka - histo...

 Bieganie

 Regeneracja

 Elementy treningu ...

 Bowling