Firma
Dzielnica

Bungee


HISTORIA

GDZIE SKAKAĆ?



HISTORIA

Przed wielu laty, jak głosi legenda, młoda kobieta uciekająca przed zamierzającym ją srogo ukarać mężem przewiązała sobie nogę w kostce zwisającym obok pnączem i rzuciła się desperacko w przepaść.
Wkrótce skoki stały się aktem rytualnym, a także fragmentem miejscowego ceremoniału odprawianego co roku z okazji żniw. Odkrycie tego elementu folkloru wyspy i przybliżenie go światu zawdzięczamy dziennikarzom z "National Geographic", którzy opisali je w styczniowym numerze tego miesięcznika z 1955 roku. Jeden z członków ekipy podczas kolejnej wizyty na wyspie w 1970 roku zdecydował się poznać miejscowe obyczaje. Był to zapewne pierwszy skok wykonany przez śmiałka spoza lokalnej społeczności.
Dalej wszystko potoczyło się już szybko. Artykuł zmobilizował członków Uniwersyteckiego Klubu Niebezpiecznych Sportów w Oksfordzie do podjęcia podobnych prób na własnym terenie. W 1979 roku kilku członków tego właśnie klubu skoczyło na linie z 75-metrowej wysokości mostu Clifton w Bristolu. By było śmieszniej ­ bohaterowie wydarzenia ubrali się w smokingi i cylindry. Powtórka nastąpiła również w bardzo widowiskowej scenerii, a jej miejscem był słynny Golden Gate Bridge w San Francisco.
W latach osiemdziesiątych skoki na linie zyskały sobie szczególną popularność w Stanach Zjednoczonych, Nowej Zelandii i Francji. Zapewne przyczynił się do tego skok oddany w 1987 roku z wieży Eiffla, było też wiele innych podobnych wyczynów w efektownej krajobrazowo scenerii. W USA powstał prężnie rozwijający się biznes nazwany Bungee Adventure, który niebawem oferował skoki już nie tylko z mostów, ale i konstruowanych w tym celu wież, specjalnych platform, a nawet z balonów.
W połowie 1992 roku oceniono, że skoków na linie spróbowało już ponad milion Amerykanów, a obroty tego zwariowanego "przemysłu" szacowano na 40 mln dolarów rocznie. Przy takiej popularności nie mogło obyć się bez wypadków, w tym niestety również kilku śmiertelnych. Spowodowało to w wielu krajach wprowadzenie bardzo ostrych kryteriów, których spełnienia wymagano od organizatorów skoków, a w konsekwencji zahamowanie rozwoju nowej rozrywki, stworzonej dla śmiałych i odważnych. Nie oznacza to wcale, że globalne zainteresowanie nią zanikło, jako że w niektórych krajach (m.in. w Polsce) rozwinęło się później i dopiero od niedawna zabawa zaczęła zyskiwać zwolenników.
Sprawa bezpieczeństwa jest zapewne kluczowa dla skoków na linie i niewątpliwie dlatego zabawa wzbudza tyle emocji. Można więc spojrzeć na nią z punktu widzenia praw fizyki, którym z całą pewnością można zaufać.
Jak widać, wszystko daje się precyzyjnie obliczyć. Jest to jeden z podstawowych argumentów przemawiających za bezpieczeństwem skoków na linie. Z tym oczywiście zastrzeżeniem, że nie wolno pomylić się w rachunkach i niczego zaniedbać. Szczegółowe badania, podejmowane zawsze po zaistniałych wypadkach, wskazywały na niewłaściwe zaczepienie, niedopasowanie liny do wysokości skoku lub też błędy wynikłe z ludzkiego niedopatrzenia. Nie zanotowano natomiast poważnych wypadków, których przyczyny można by upatrywać w usterkach sprzętu.
Oprócz możliwości dokładnego obliczenia wydłużenia liny, istnieją również inne czynniki sprawiające, że skoki na linie są w rzeczywistości rozrywką bezpieczną. Są nimi mianowicie bardzo mały współczynnik sprężystości torsyjnej (odkształcenia skręcającego linę wokół jej osi) oraz wahadłowy ruch zwisającej liny sprawiający, że skoczek jest w bezpośrednim kontakcie jedynie z jej końcem, do którego jest zaczepiony. Ten ostatni element, związany zresztą ze sposobem zawieszenia liny, nie pozwala skoczkowi zaplątać się w nią nawet podczas wykonywaniu salt i innych akrobacji powietrznych.
Skok na elastycznej linie to oczywiście nie tylko spadek do osiągnięcia najniższego punktu, ale także późniejsze wznoszenie się i oscylacje wokół końcowego położenia równowagi. W ostatnich fazach długotrwałego lotu skoczka asekuruje lina, w początkowych natomiast podlega spadkowi swobodnemu, poddany jedynie działaniu siły ciążenia. Skoki na linie są bardzo widowiskowe i gromadzą zwykle wielu widzów, szczególnie wtedy gdy podejmowane są próby bicia rekordów. Ta dyscyplina, podobnie jak inne, ma swoją księgę rekordów. Wymieńmy kilka z nich.
W lutym 1992 roku Gregory Riffi wykonał skok długości 249.9 m z helikoptera lecącego nad doliną Loary we Francji. Tego samego roku Chris Allum znalazł w zachodniej Wirginii most, z którego skoczył na głębokość 250.5 m. Rok później na czele 7-osobowego zespołu oddał w przełomie New River skok na 267 m. Dokonał tej sztuki w specjalnie skonstruowanym koszu. Ów imponujący wyczyn nie usatysfakcjonował lidera zespołu. Kiedy kosz osiągnął najniższe poOłożenie, Allen wyskoczył z niego na linie i dotarł aż do powierzchni wody.
Imponują rekordowe skoki z balonów. W 1990 roku John Kockelman skoczył 300 m z balonu zawieszonego na wysokości 1.5 km. Wyczyn zakończył odcięciem liny i wylądowaniem na spadochronie. Doug Hase, skacząc rok później z balonu nad Boulder (Kolorado), uzyskał odległość 730 m.
Skoki na linie weszły w 1995 roku do programu rozgrywanego corocznie konkursu sportów ekstremalnych. Wzięło w nim wtedy udział 30 skoczków, a pula nagród wynosiła 40 tys. dolarów. Z roku na rok obie liczby rosną, a dzięki rozwojowi technologii skoczkowie poprawiają wyniki.
Bohaterka pierwszego skoku nie przewidywała zapewne, że jej podyktowane desperacją szaleństwo stanie się zabawą, i do tego tak dalece skomercjalizowaną.



GDZIE SKAKAĆ

Zanim skoczymy, sprawdźmy, czy organizator ma licencję instruktorską. Powinien też mieć wykupione ubezpieczenie OC i NW oraz zgodę właściciela obiektu na wykonywanie skoków. Jeżeli skacze się z mostu, zgodę wydaje Rejon Dróg Publicznych, jeśli z dźwigu - Urząd Dozoru Technicznego.
W Polsce jest niewielu organizatorów bungee, niewiele jest też stałych miejsc, gdzie można skakać. Dlatego - oprócz krajowych miejsc - podajemy też adresy za granicą, gdzie w te wakacje będzie bungee.

POLSKA

Karpacz,
Wielka Skocznia, tel. 0 601 58 26 20, pierwszy skok - 70 zł, każdy następny - 35 zł;
Krasnystaw,
11 września "Święto Chmielu", tel. 0 601 86 75 06, 0 603 68 17 79, skok - 60 zł;
Oczków
koło Żywca, każda niedziela, tel. 0 601 86 75 06, 0 603 68 17 79, skok - 50 zł;
Stańczyki
koło Gołdapi, każdy weekend, tel. 0 604 30 00 80, 0 90 62 51 04, (0 22) 756 81 74, pierwszy skok - 90 zł, następny po 60 zł, studenci i uczniowie mają zniżkę 10 zł;

NIEMCY

Firma Sports Unlimited organizuje skoki w Niemczech i w innych krajach europejskich. Najlepiej zadzwonić i zapytać, gdzie jest najbliższa impreza.
Pierwszy skok z 50 m - 100 marek, 100 m - 180 marek, 130 m - 250 marek. Każdy następny - 20 proc. mniej. Od kwietnia do października skoki z helikoptera (400 m - 510 marek), tel. 0049 8456 1222, fax. 0049 8456 2340;
Oberschleissheim
k. Monachium. Co niedzielę od maja do września, skok z 50 m - 150 marek, w tandemie - 100 marek, hot-rocket bungee (katapulta) - 150 marek. tel. 0049 89 6060 8923;
Hamburg
- Skoki z Wieży Telewizyjnej w soboty od kwietnia do października i w niedziele od 14 sierpnia do 12 września, skok - 250 marek. 4 i 5 sierpnia skoki z helikoptera - 690 marek, tel. 0049 89 6060 8923 - Centrum bungee nad Elbą, piątki i soboty, pierwszy skok - 100 marek, drugi - 75 marek, trzeci - 50 marek, każdy następny - 25 marek, grupy pięcioosobowe - każdy po 75 marek, tel. 0049 40 4306066, fax: 0049 40 4306067.

CZECHY

Ostrawa,
można skakać przez cały rok, ale trzeba zarezerwować termin, tel. 0420 603 507 795, tel. /fax: 0420 69 662 59 63, skok - 600 koron, 20 dolarów lub 40 marek, zniżka dla większych grup 10 - 20 proc.









 Powiedzonka sportowe

 Wing Tsun system

 Sport samochodowy

 Kajak-Polo

 Paralotnia

 ANTYTERROR-SYSTEM

 Snowboard

 Rolki

 Bungee

 Deskorolka

 Piłka Ręczna

 Hokej na lodzie

 Siatkówka

 Koszykówka - histo...

 Bieganie

 Regeneracja

 Elementy treningu ...

 Bowling